Podróże są najlepszym bodźcem twórczości (Karl Julius Weber)

Najnowsze zdjęcia
Ankieta
Jak trafiłeś(aś) na moją stronę?
 
Mój profil na Facebooku
Statystyka
Użytkowników : 2
Artykułów : 138
Zakładki : 20
Odsłon : 332055
On line
Witrynę przegląda teraz 7 gości 
Start

Baleary, czyli epicka manana na Majorce, Ibizie i Minorce

Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 


Gdy dostrzegamy w otaczającej nas rzeczywistości zbyt dużo szaroburych barw i widzimy tylko ponure twarze przechodniów, a na dodatek pogoda za oknem nas nie rozpieszcza, czas by odpocząć, najlepiej w zupełnie odmiennych klimatach. Hiszpańskie Baleary nadają się do tego znakomicie.

Wyjazd na Majorkę planowałem już zimą. Wtedy można kupić dużo tańsze bilety za jakieś 300 zł w obie strony i zarezerwować niedrogi nocleg, który nas wyniósł 10 EU za osobodobę w samym centrum rozrywkowej dzielnicy El Arenal koło Palmy. Przyłączyło się do mnie dwóch znajomych, Krzysiek i Mirek, których poznałem na sylwestrowym wypadzie na Czarnohorę. Tym razem mieliśmy skonfrontować stereotypy plastikowo-geriatrycznej wyspy, skomercjalizowanej i zatłoczonej przez niemieckich turystów z opisami kilku globtroterów, którzy na portalach turystycznych pokazywali Majorkę jako wspaniałe miejsce do górskich wędrówek, z dzikimi, bezludnymi zatokami, gościnnymi ludźmi i wspaniałą kuchnią lokalną. Oczywiście ta druga wizja bardziej nas pociągała i jak się okazało była prawdziwa.

Więcej…

 

Moskwa, czyli paschalne jołki połki


Od małego chciałem zdobyć Moskwę. Zawsze były jednak z tym jakieś problemy. A to człek był za młody, nie należał do partii, potem konieczność zdobycia wizy, innym razem brak towarzyszy podróży zainteresowanych odwiedzeniem tego miasta, albo też napięta sytuacja polityczna między naszymi krajami. Jednak ileż można czekać, szukać wymówek, by odwiedzić największe miasto Europy.

Okazja sama się nadarzyła. W styczniu 2012 goda kupiłem tanie bilety w ramach Szalonej Środy w LOT za niecałe 300 zł w obie strony na trasie Warszawa-Moskwa-Warszawa. W lutym zarezerwowałem sobie nocleg w 1st Arbat Hostelu, za co zapłaciłem ok. 300 zł za 4 doby w pokoju 4-osobowym. W marcu zacząłem załatwiać sobie wizę, za co wyszło ok. 250 zł wraz z ubezpieczeniem i przesyłką kurierską. Jadę sam, nie oglądając się na innych, bo tak to pewnie bym czekał kolejne lata.

Więcej…

 

Zachodnia Ukraina, czyli Sylwester u Hucułów

Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 
W ostatniej chwili zdecydowałem się powitać Nowy Rok na Huculszczyźnie. Pojechaliśmy tam na 6 dni. Zachęciło mnie głównie spędzenie tego wyjątkowego dnia w tradycyjnych, huculskich klimatach. Lubię poznawać nowe miejsca, ludzi, smaki, tradycje. Ukraińska Czarnohora oferuje to wszystko za nieduże pieniądze.

Byłem we Lwowie swoim autem w 2003 roku i staliśmy po 6-7 godzin na granicy w obie strony, zastanawiając się co ci celnicy robią w tych gazelkach (stróżówkach) czasem i przez kilkadziesiąt minut, nie odprawiając żadnego z aut. Latanie z karticzkami, łapówki, przemyt i handel paliwem, stacze wymuszający haracze, dziwaczne procedury i bałagan organizacyjny skutecznie mnie zniechęciły do wyjazdów w tamte rejony na 8 lat. Wyjazd autokarem ma jednak to do siebie, że udało nam się stać na granicy nie dłużej niż 3 godziny. Patrząc z zażenowaniem, ale i współczuciem na korek samochodów osobowych i bezradnych kierowców utwierdziłem się w przekonaniu, że mimo upływu lat tutaj nic się nie zmieniło. Nie mam pojęcia jak to rozwiążą ten problem podczas Euro2012.

Więcej…