Nie jedź nigdzie - zostań w domu. Ja pojadę za Ciebie

Najnowsze zdjęcia
Ankieta
Jak trafiłeś(aś) na moją stronę?
 
Mój profil na Facebooku
Statystyka
Użytkowników : 2
Artykułów : 138
Zakładki : 20
Odsłon : 345779
On line
Witrynę przegląda teraz 50 gości 
Start Relacje z wypraw Demianowska Dolina, czyli zima na Słowacji to nie tylko narty

Demianowska Dolina, czyli zima na Słowacji to nie tylko narty

Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 


Zima na Słowacji to nie tylko jazda na nartach, ale także okazja do kąpieli w basenach termalnych i zwiedzania jaskiń, z których ten kraj słynie w Europie. Najczęściej odwiedzana jaskinia na Słowacji to Demanovska Jaskinia Slobody (wolności). Znajduje się ona w Demanovskej Dolinie na północnym obszarze Niskich Tatr, gdzie Polacy wybierają się najczęściej na narty, a na Chopoku chyba już każdy aktywny narciarz miał okazję szusować.

Demanovska Dolina jest piękna i zimą i latem. Miałem okazję być tam o różnych porach roku i sam nie wiem kiedy mi się bardziej podoba ta kraina. W każdym bądź razie zimą, po nartach warto zajrzeć w tej okolicy nie tylko do basenów termalnych w Tatralandii, Besenovej czy Liptowskim Janie, ale także zobaczyć tę piękną jaskinię. Zwłaszcza, że ostatnimi laty odwiedza ją ok. 200 tys. turystów rocznie, co świadczy niewątpliwie o jej atrakcyjności.

Do tej pory pozostawałem pod urokiem mojej rodzimej Jaskini Raj pod Kielcami, jednak Demanovska Jaskinia Wolności, swoim bogactwem i wielkością niestety przebija ją o głowę. Jaskinia robi niesamowite wrażenie. Oprócz stalagmitów, stalaktytów znajdują się tutaj również wodospady i szafirowe jeziorka z jaskiniowymi perłami. Wszystkie formacje jaskiniowe mają przeróżne kolory od białych, rdzawych, turkusowych do ciemnobordowych. Nam najbardziej podobała się Janosikowa Komnata z krwawymi soplami i naciekami. Co prawda Słowacy uparcie uświadamiają nas Polaków, że Janosik to był ich krajan, a nie Polak, jak się niektórym z nas wydawało, to przecież nie będziemy się z nimi wykłucać o jakiegoś zbója, nieprawdaż?

Jaskinia została odkryta w 1921 roku, a udostępniona trzy lata później. Podobno całkowita długość tej jaskini to 8400 m, z czego udostępnionych jest tylko 1800 m. Jaskinię można zwiedzać na dwóch trasach. Pierwsza, mała ma ponad 1 km długości, a jej zwiedzanie zajmuje ok. 60 min. Druga, dwa razy dłuższa, ma ponad 2 km i zwiedza się ją ok. 2 godzin (niesety od 2 lat jest nieczynna, gdyż przechodzi rekonstrukcję). Dnem jaskini przepływa rzeczka Demanovka, która wydrążyła ten niesamowity system komnat i korytarzy oraz utworzyła piękne, podziemne Szmaragdowe Jezioro.

Aby zwiedzić jaskinię sugeruję zatrzymać się na kwaterze w okolicach Liptovskego Mikulasza, sympatycznego miasteczka, w którym jest m.in. katownia Janosika i muzeum przyrodnicze z eksponatami speleologicznymi z okolicznych jaskiń. Jeśli oprócz Demanovskej Jaskini Slobody zobaczycie na mapie pobliską Lodową Jaskinię, to warto wiedzieć, że zimą jej zwiedzanie jest niemożliwe, bo tworzy się wtedy lodowa szata naciekowa, którą można podziwiać za to latem.

O narciarskich atrakcjach Niskich Tatr nie będę się tutaj rozpisywał, bo nie o tym przecież miała tu być mowa. Warto jednak wspomnieć, że oprócz jazdy na nartach w dużych centrach jak chociażby Jasna, gdzie są świetne warunki do uprawiania narciarstwa, kilkanaście tras, liczne wyciągi i nowa gondola oraz bogata infrastruktura turystyczna, warto przebywając na Liptovie spróbować też kąpieli termalnych. Polecam do odwiedzenia Besenovę, zwłaszcza po intensywnym wysiłku narciarskim. Można tam zanurzyć zmęczone ciało w gorącej, rdzawej wodzie. Na mokre włosy spada nam świeżuteńki śnieżek, z którego po chwili robi nam się na głowie lodowa czapa. Warto wtedy ponownie dać nura pod wodę, a po kilkunastu takich powtórkach wyjść z basenu i natrzeć ciało śniegiem, bądź wskoczyć dla odmiany i hartu do zbiornika z zimną wodą. Gdy lekko zaczniemy marznąć wpadamy z powrotem do baseniku z wrzątkiem i tak w kółko. Jeszcze do niedawna można tam było siedzieć sobie w wodzie jak w jacuzzi i z kufelkiem piwa w dłoni, ale ostatnio zaczynają tego zakazywać, podobno dlatego, że po piwie trudno ocenić długość siedzenia w gorącej wodzie. Po paru głębszych i powiedzmy pół godzinie bez hartowania się w śniegu może to być niebezpieczne dla zdrowia. Dlatego radzę uważać i pilnować czasu oraz całego cyklu: 15 minut ciepło, 2 minuty zimno.

Oczywiście dla rodzin z dziećmi obowiązkowo Tatralandia. Rury, baseny zwykłe i termalne, kino 5D i wiele innych atrakcji. więcej na www.tatralandia.sk

Generalnie Słowacja zimą to przede wszystkim narty, ale także odpoczynek w basenach termalnych i poznawanie pięknej okolicy z cudownymi jaskiniami włącznie.