Od małego chciałem zdobyć Moskwę. Zawsze były jednak z tym jakieś problemy. A to człek był za młody, nie należał do partii, potem konieczność zdobycia wizy, innym razem brak towarzyszy podróży zainteresowanych odwiedzeniem tego miasta, albo też napięta sytuacja polityczna między naszymi krajami. Jednak ileż można czekać, szukać wymówek, by odwiedzić największe miasto Europy.
Czytaj dalej „Moskwa i paschalne jołki połki (2012)”Zachodnia Ukraina, znaczy Sylwester u Hucułów (2011)
W ostatniej chwili zdecydowałem się powitać Nowy Rok na Huculszczyźnie. Pojechaliśmy tam na 6 dni. Zachęciło mnie głównie spędzenie tego wyjątkowego dnia w tradycyjnych, huculskich klimatach. Lubię poznawać nowe miejsca, ludzi, smaki, tradycje. Ukraińska Czarnohora oferuje to wszystko za nieduże pieniądze.
Czytaj dalej „Zachodnia Ukraina, znaczy Sylwester u Hucułów (2011)”Stolica Hiszpanii -życie jak w Madrycie (2011)
W drodze powrotnej z Maroka zatrzymałem się na dzień w Madrycie, a właściwie dzień i wieczór, bo stolica Hiszpanii właśnie po zmierzchu wygląda najciekawiej i najwięcej się tu wtedy dzieje.
Czytaj dalej „Stolica Hiszpanii -życie jak w Madrycie (2011)”Marakesz – jedno oko na Maroko (2011)
Maroko interesowało mnie od dawna. Po wizycie w Tunezji, Egipcie czy Turcji sądziłem, że niewiele mnie zdziwi czy zaskoczy w tym arabskim kraju, a jednak….
Czytaj dalej „Marakesz – jedno oko na Maroko (2011)”Porto – widok na Atlantyk po raz pierwszy (2011)
W drodze do Maroka, miałem przesiadkę w Porto. Chciałem przy tej okazji poznać choć trochę miasto i zobaczyć Atlantyk nie tylko z samolotu, więc zdecydowałem się na jeden nocleg, dzięki czemu miałem czas na spokojne zwiedzenie miasta wieczorem i następnego dnia.
Czytaj dalej „Porto – widok na Atlantyk po raz pierwszy (2011)”Dublin – smakowanie miasta (2011)
Dwa dni w Dublinie to nie dużo, by dobrze poznać miasto, ale i tak wystarczyło, by go zasmakować. Wizyta w browarze Guinessa, wycieczka po destylarni znakomitej whiskey Jamesona i wieczorne biesiadowanie w pubach na Temple Bar to tylko część atrakcji irlandzkiej stolicy.
Czytaj dalej „Dublin – smakowanie miasta (2011)”Malta – niezwykłe wyspy pod wodą i na powierzchni (2011)
Dwie godziny lotu z Krakowa i jesteśmy w innym świecie. Ciepło, egzotycznie, niezwykle. Z samolotu widzę moją ukochaną Chorwację. Muszę tam pojechać na dłużej kolejny raz. Te wszystkie wysepki i zatoki, szafirowa woda. Na szczęście na Malcie znalazłem równie ciekawe widokowo krajobrazy i moc wrażeń.
Czytaj dalej „Malta – niezwykłe wyspy pod wodą i na powierzchni (2011)”Europa po drodze, czyli każdy dzień w innym kraju (2011)
Tego lata wyruszyliśmy na objazd naszym autem po Europie. Celem było 5 mikrokrajów: Luksemburg, Liechtenstein, Monako, Andora i San Marino, ale przy tej okazji odwiedziliśmy także: Niemcy, Francję, Hiszpanię, Szwajcarię, Włochy, Austrię, Chorwację, Słowenię, Słowację i Czechy.
Czytaj dalej „Europa po drodze, czyli każdy dzień w innym kraju (2011)”Mikrokraje Europy za jednym razem (2011)
Pewnego lipcowego dnia tego lata wsiedliśmy z moją nastoletnią córką do naszego Voyagera, zapakowaliśmy maty, trochę zupek w proszku, małą kuchenkę gazową, napoje, 2 walizki i parę innych rzeczy, po czym wyruszyliśmy w drogę. Naszym celem były najmniejsze kraje Europy: Liechtenstein, Luksemburg, Andora, Monako i San Marino. Przy tej okazji musieliśmy także przejechać przez wiele innych państw, w sumie było ich 15. Cała podróż zajęła nam 17 dni, a przejechaliśmy ok. 6500 km. Spaliśmy w aucie, jedliśmy głównie rzeczy, które sami mogliśmy przyrządzić. To była szkoła taniego podróżowania i na pewno doskonała szkoła życia.
Czytaj dalej „Mikrokraje Europy za jednym razem (2011)”Powitanie wakacji w Paryżu (2011)
Obiecałem córce, że za dobre stopnie zabiorę ją na początku wakacji do Paryża. Ona się postarała o czerwony pasek na świadectwie, a ja o tanie bilety do stolicy Francji.
Czytaj dalej „Powitanie wakacji w Paryżu (2011)”
